niedziela, 7 lipca 2019
czwartek, 27 czerwca 2019
poniedziałek, 24 czerwca 2019
Lipa.
Nie no, dziś było tak pięknie, że momentami czułam się jak w japońskiej bajce. Okazuje się, że zbieranie kwiatów lipy jest tak samo przyjemne i odprężające jak zbieranie kwiatów dzikiego bzu, pokrzywy, rumianku, wiązówki, dziurawca i pewnie wszystkiego innego czego jeszcze nie zbierałam. Przy czym zbierając lipę słyszy się gdzieś w górze potężną armię pszczół, a Ty też tam jesteś razem z nimi i też zbierasz i każdy korzysta i nikt nikomu nie wadzi. Zauważyłam, że im bardziej jestem za wszystko wdzięczna tym więcej pięknych momentów mnie spotyka, tak jak dziś. Biorę rower, siatkę i jadę zbierać rośliny. Słońce, wiatr, niebieskie niebo, wszystko kwitnie i tętni życiem, aż żałuję, że nie mam dobrej kamery.
Tymczasem lipa ;-)
niedziela, 16 czerwca 2019
Rumianek.
Wyszłam po kwiaty lipy i dziurawca a przyniosłam rumianek :D to się nazywa planowanie. Uwielbiam takie niespodzianki. Lipa jeszcze ma ok. tydzień do zakwitnięcia a dziurawiec może za kilka dni będzie naprawdę dojrzały, najważniejsze, że ze spaceru nie wróciłam z pustymi rękami. A ja się wczoraj pytałam, czy Natura jest ze mną, czy to odpowiedź? ;-)
Tutaj opisuję różnicę między rumiankiem a maruną https://ola1985.blogspot.com/2013/06/roznica-miedzy-rumiankiem-maruna.html
Pozdrawiam.
Ola.
wtorek, 11 czerwca 2019
piątek, 7 czerwca 2019
poniedziałek, 27 maja 2019
Maj 2019 w ogrodzie
Maj i początek czerwca to jeszcze taka pora kiedy ogród na łące nie jest totalnie zarośnięty. Później trawa rośnie tak szybko, że ciężko to ogarnąć...sierpem bo niczym innym na razie nie koszę, prawdopodobnie jestem niezaradna. Kosiarek w tym ogrodzie nie chcę używać, zresztą każda zmieliłaby wszystkie wielkie winniczki i inne żyjątka kryjące się w trawie. A w pracy dziwią się co ja panna bez dzieci robię, że nie mam na nic czasu :), ale nie tłumaczę się szczegółowo bo i tak mało kto zrozumie sens tego co się w moim życiu dzieje.
Rośliny pięknie i bujnie rosną, za rok, dwa żywopłot będzie już nie do przejścia a przez zielony mur niczyje wścibskie oko nie zajrzy ;-) Robi się przytulnie i domowo. W tym roku prawdopodobnie nie będzie swojskich ogórków, dyni i cukinii bo wszystko zjadły ślimaki. Nie jestem w stanie, tak jak w latach poprzednich zbierać ich rano i wieczorem dlatego zrobię tylko tyle na ile starczy mi czasu i chęci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







