niedziela, 6 stycznia 2019

Życzenia noworoczne.


Gałęzie głogu są specyficzne, rozchodzą się jak pioruny na niebie. W zimie na tle białego śniegu odbijają się czerwone owoce dzikiej róży, głogu i jabłka zimówki. Źródło pożywienia dla wielu zwierząt. Z ptaków szczególnie głośne i zauważalne są na razie najbardziej kwiczoły. 



Tak wyglądał las zanim przykryła go biała pierzyna. Klimat był, mchy są tak zielone, że ciężko oderwać wzrok. 



Myślami jednak coraz częściej jestem gdzieś w ogrodzie, w warzywach, zielonych liściach i kolorowych kwiatach. Tam już sadzę :). Jeszcze nie wiem do końca jak to będzie, ale jest we mnie taka ochota sadzenia, że każdy skrawek ziemi będzie dobry byle mieć choć trochę swoich warzyw i owoców. Środek zimy a ja już szperam w internecie w poszukiwaniu pięknych zdjęć warzywniaków, wszyscy ogrodnicy wiedzą o co chodzi ;-). 

Ale zejdźmy na ziemię...póki co mamy piękną zimę. Jednak zimę okazuje się, też kocham mimo wszystko. Chociażby za tę głuszę i za to, że nie jest mi żal siedzieć na południowej zmianie bo nie ma słońca za oknem :-D


❤❤❤

Przy okazji chciałam życzyć wszystkim mega pozytywnego 2019 roku, aby był pełen miłości, uśmiechu, żebyśmy się codziennie uczyli, panowali nad sobą, byli serdeczni dla innych, pomagali sobie, rozumieli się, byli wobec siebie szczerzy, żebyśmy się cieszyli drogą, która wiedzie nas do celu. 

❤❤❤


Pozdrawiam. Ola. 




wtorek, 27 listopada 2018

Jesień w ogrodzie i opalanie desek.


No to jeszcze w końcu listopada wstawiam dwa krótkie filmiki. 

Pierwszy z opalania desek metodą japońską aczkolwiek to co ja zrobiłam raczej bardzo odbiega od tego jak się powinno prawidłowo opalać. To niesamowite, ale kiedyś ludzie jakoś sobie radzili i znali wiele prostych sposobów na wilgoć, "szkodniki" czy ognień. Poza tym jak pięknie jest nie pozostawiać za sobą żadnych śmieci czyli mieć taki ogród i taki dom, że kiedy nas zabraknie to wszystko wróci do Natury czyli tam skąd przyszło. 

Film zrobiłam wczesną wiosną, ale dopiero teraz przyszła pora na wstawienie go na youtube. Muzyki nie mogłam wkleić takiej jaką chciałam więc niech jest znowu Mozart ;-) 





Drugi film nieco refleksyjny.





Przyjemnego oglądania. 

Pozdrawiam. 
Ola. 




poniedziałek, 15 października 2018

W Naturze ... i trochę o stresie.


 Jestem osobą, która od wczesnej wiosny do późnej jesieni może siedzieć cały dzień na dworze. Kiedy przychodzą mrozy jest już gorzej, ale fakt faktem mogę w Naturze spędzać większość dnia. Może jest gdzieś taka praca, w której 8 godzin spędza się na zewnątrz - poza budowlanką, robotami drogowymi i listonoszami :-D. Przebywanie w pracy w słoneczne dni, kiedy aż rwie człowieka na zewnątrz - taki naturalny instynkt, jest dla mnie nienormalne a jednak póki co też w budynku w takie pogody siedzę. 

Chodzenie na nocki również jest dla mnie zbrodnią na ciele dlatego wiem, że ja już nigdy nie podejmę pracy gdzie pracuje się w godzinach nocnych. Spróbowałam, źle to na mnie działało i dziękuję. 

A teraz jest złota jesień.



sobota, 29 września 2018

Koniec września - porządki w ogrodzie.




Ach te swojskie warzywa bez chemii :-D

Takim moim marzeniem jest posiadanie wielkiego kawałka ziemi gdzieś w cichym i spokojnym miejscu z małym, ciepłym i naturalnym domkiem a za sąsiadów mieć ludzi myślących podobnie. Jakby można było jeszcze zarabiać robiąc coś co się lubi i kocha to byłaby bajka. 

Podobno wiara czyni cuda :-)

choć myślę, że szczypta samodyscypliny jest tu jednak potrzebna. 




środa, 5 września 2018

O daniu jednogarnkowym i kapuście bez chemii.



Danie jednogarnkowe.




Takie danie przyrządza się, jak sama nazwa wskazuje, w jednym garnku. Jest szybkie, pyszne, proste i syte. Moja wersja oczywiście jest wegańska. 

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Prace ogrodowe księżniczki Olyńki.



Susza pozwoliła mi na oczyszczenie pozarastanego stawu. Głównie chodziło o usunięcie pałek, które się tam ochoczo rozrastają. Do roboty w planie było coś kompletnie innego, ale "jak jutro zacznie padać i wszystko zaleje?" - pomyślałam i zaczęłam wykopywać pałki.