Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROWEREM tu i tam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ROWEREM tu i tam. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 sierpnia 2014

Jak się mają rowery w Holandii.


HOLANDIA = ROWER




Rowery i jeszcze raz rowery, wszędzie ich pełno. Pełno też ścieżek rowerowych bo rowerzystów jest tak wielu, że przeszkadzaliby w ruchu drogowym. Nie wiem co było najpierw czy rowerzyści czy ścieżki rowerowe? Wydaje mi się, że to pierwsze. Często spotykam się z przekonaniem, że Polacy wsiadaliby częściej na rowery gdyby było po czym jeździć...a może nie ma u nas ścieżek bo nie ma rowerzystów?
Inną wymówką jest to, że "u nas są górki". Jestem jednak święcie przekonana, że ilość rowerzystów w Holadnii nie zmniejszyłaby się gdyby nagle wyrosły w ich kraju góry.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Utrecht-Amsterdam 90 km na surowo :-)


Wybraliśmy się nareszcie do Amsterdamu. Stolica położona jest tylko 40 km od Utrechtu więc nie przepuszczamy takiej okazji i wyruszamy. 40 + 40 daje oczywiście 80 km, ale pobłądziliśmy więc doliczam jeszcze 10. 

Co bierzemy ze sobą:

  • banany
  • słoiczek ze zblendowanym makiem, daktylami i orzechami włoskimi
  • jabłka
  • coś do picia
Z tego jeszcze coś zostało bo nie byliśmy jakoś specjalnie głodni. 


Sieć ścieżek rowerowych w Holandii jest naprawdę do pozazdroszczenia, rowerem można zajechać dosłownie wszędzie. Po przekroczeniu granic Utrechtu, na prowincjach ujrzeliśmy przepych w jakim mogą mieszkać rodowici holendrzy, którzy posiadają ziemię - towar, który w tym kraju powoli będzie na wagę złota. Naszym oczom ukazały się piękne stare posiadłości, pałacyki, zameczki, w otoczeniu bujnej roślinności, starych drzew i kwiatów niczym bajkowy obraz. Wszystko to przeplatane sielskimi widokami pastwisk i kanałów...kozy, barany, kaczki, kwiaty...wszystko dosłownie jak z obrazka. Nie sposób tego opisać trzeba to raczej widzieć i poczuć ;-). Kilka kilometrów dalej oczywiście sieci kolejowe, autostrada i wielkie kanały, którymi przepływają barki pełne ropy :-). 



Widok na pastwisko "przeszyty" trakcją linii kolejowej

środa, 20 listopada 2013

O rowerach raz jeszcze.


O rowerach pisałam już kilka postów wcześniej, dokładnie tutaj.

A że jestem wielką zwolenniczką tych jednośladów będę intensywnie namawiała do jazdy na nich więc to pewnie nie ostatni poświęcony im post :-).

Dziś chciałam polecić dwa bardzo ciekawe filmiki. 


"How the Dutch got their cycle paths" (Jak holendrzy stworzyli swoje ścieżki rowerowe).

Oglądając ten krótki dokument aż łezka w oku mi się zakręciła. To niesamowite ile ludzie potrafią wspólnie wywalczyć dla swojego dobra, swoich dzieci, miasta, kraju, środowiska. Ten film pokazuje, że MOŻNA! Wystarczy chcieć.

Film z polskimi napisami:


czwartek, 24 października 2013

A może rower ???


No właśnie, a może rower? Może niektóre odcinki warto pokonać rowerem zamiast samochodem? Może wyjdzie nam to na zdrowie?

W mojej okolicy do sklepu na rowerach jeżdżą stare babcie, kobiety w średnim wieku, dzieci i my :-). Nie widziałam jeszcze dziewczyny pod trzydziestkę przyjeżdżającej do sklepu na rowerze. Niestety, po prostu tu takich nie ma i niestety dla wielu Polaków rower jest nadal zbędnym gratem wyciąganym czasem na sobotnią przejażdżkę. Niektórzy w ogóle go nie mają bo nie czują potrzeby jego używania. Daleko nam do krajów zachodu gdzie młode mamy bez problemu ładują swoje pociechy na dwa kółka i jazda...a wydawałoby się, że ludzie tam są wygodni. Owszem, mają rowerowy raj, ich drogi rowerowe są lepsze niż niektóre nasze boczne ulice. Jednak gdyby na naszych jezdniach pojawiało się codziennie mnóstwo rowerzystów ktoś musiałby zrobić coś dla zapewnienia im bezpieczeństwa jazdy, poza tym korki na drogach byłyby większe więc siłą rzeczy ścieżki rowerowe musiałyby powstać.