poniedziałek, 19 czerwca 2023

Czarny dziki bez

                    
Błogość w powietrzu, tak można opisać okres przesilenia letniego. Tak jakby czas stanął na chwilę w miejscu, jakby przepływ energii był silniejszy. Natura cieszy swoim bogactwem i kolorami. To wszystko możemy zawdzięczać słońcu, które jest z nami przez większą część dnia. Wschód mamy gdzieś po godzinie 4 rano a zachód o 21! Coś pięknego, totalne przeciwieństwo okresu zimowego a jednak każdy z tych etapów jest potrzebny, choć zimę wolałbym przespać :) 

W tym roku zasuszyłam cały wielki słój dzikiego bzu, myślę, że w sam raz. Mam kilka sprawdzonych (i zatajonych ;-) ) miejscówek, takie wielkie chaszcze, w które mało kto się pcha. Dla mnie to raj, spokój, śpiew ptaków, huk owadów unoszących się w powietrzu, słońce i on, dziki bez, zapach dzieciństwa. 

Na zdjęciach także Fifi, najbardziej gadatliwy kot jakiego znam, nietypowy bo bardzo lubi towarzystwo i czeka tylko aż ktoś usiądzie, żeby wskoczyć na kolana i zniszczyć spodnie. Mimo tej wielkiej natarczywość jest kochana. 


















niedziela, 7 maja 2023

Wiosna.

 

Z racji, że dawno nie pisałam post będzie dość obfity w zdjęcia. 

Ta wiosna jest dla mnie mocno zielona, zbieram dużo pokrzywy do suszenia, ale także do jedzenia. Zaczęłam codziennie pić zielone szejki, takie owocowe z dodatkiem czegoś świeżego zielonego: pokrzywa, babka, liście poziomki, kupny szpinak. W tamtym roku nie zbierałam zbyt wielu ziół z powodu pękniętej kości w stopie teraz nadrabiam, zbieram ile mogę :) 




środa, 30 listopada 2022

Krótkie dni.

 

"Zatrzymaj się i odpocznij w życiu. 

Wszystko jest OK. 

Oddychaj.


Odpocznij w braku konieczności wiedzenia co dalej
Odpocznij w braku konieczności wiedzenia dlaczego i po co
Po prostu odpocznij

Kiedy Ty odpoczywasz, wszechświat troszczy się o Ciebie i daje Ci wszystko."

 

Asia Bobel 




Tej jesieni porwało mnie na wegańskie jabłeczniki. Na zdjęciu czwarte albo piąte podejście już ostateczne.



Wciąż zadziwia mnie ta prostota, zrywam, suszę a później parzę herbatę, która przypomina mi o ciepłych, słonecznych dniach. 



Mam szczęście mieć dość pokaźne drzewko laurowe w wielkiej donicy. Na zimę jest przenoszone do pomieszczenia. Już drugi rok obcinam gałązki, zrywam i suszę liście laurowe. 



❤❤❤


środa, 4 maja 2022

Pokrzywa w praktyce.


Krótki post o pokrzywie. 

To wspaniała roślina, łatwo rozpoznawalna, praktyczna, potrzebna. Niegdyś wytwarzano z niej tkaniny najlepszej jakości, od wieków jedzono i traktowano jako zioło lecznicze. 

Co roku zbieram i suszę pokrzywę, zawsze mam co najmniej dwa duże słoje dobrze wysuszonych liści, barwa pozostaje zielona co daje mi pewność, że zrobiłam wszystko jak trzeba. Pokrzywę dodaję w zimie do obiadów, często mielę na proszek w młynku do kawy i posypuję potrawy. Moja mama używa wywaru z pokrzywy do płukania włosów. Włosy cienkie i łamliwe stają się silniejsze i bujniejsze. 

Co ciekawe gdy pokrzywa zniknie z naszego otoczenia nie będzie też pięknego motyla rusałki pokrzywnik. Jego gąsienice żerują tylko na pokrzywie co często można zauważyć. "Pokrzywnik jest tak przywiązany do pokrzywy, że chociaż może bez niej żyć, to jednak będąc gąsienicą musi na niej funkcjonować. Nie widziałem jeszcze by w tym stadium rozwojowym owady były gdziekolwiek indziej." Cytat zaczerpnięty z tej strony

Przykład jak można wykorzystać pokrzywę zamieszczam w krótkim filmie poniżej. 




O innych dzikich roślinach jadalnych przeczytasz na moim blogu 


Pozdrawiam,Ola.



wtorek, 17 sierpnia 2021