W oczekiwaniu na wiosnę po zimie, której nie było.
sobota, 7 marca 2020
niedziela, 8 grudnia 2019
Listopad.
A taki klimatyczny był listopad. Na samym dole zdjęcia suszonych tegorocznych ziół, jak do tej pory najwięcej ze wszystkich lat, brakuje jedynie melisy i mięty.
niedziela, 3 listopada 2019
środa, 2 października 2019
Uprawa bez kopania - Charles Dowding.
Kolejny wspaniały człowiek, który kocha rośliny i to co z nimi robi :-).
Ogród bez kopania.
Wcale nie dla leniwych choć jest z nim mniej pracy niż z tym tradycyjnym. Coś dla mnie! Jak pracować w ogrodzie z przyjemnością a do tego mieć bujne i zdrowe plony? Ten pan - Charles Dowding, to wie i z chęcią dzieli się wiedzą. Bardzo, ale to bardzo mnie inspiruje bo jest logicznie i prosto.
Bez kopania jest w stanie wyprodukować tyle jedzenia, że zaopatruje pobliski market i restauracje
(o ile dobrze zrozumiałam :-D )
Człowiek i rośliny. Spokojna praca w zgodzie ze sobą i Naturą. Takie coś mi się marzy plus ewentualnie jakaś niewielka "jadłodajnia" wegańska i spotkania na warsztatach. Czy to zbyt wygórowane marzenia? :-)
Pozdrawiam.
Ola.
niedziela, 29 września 2019
Jesienna pokrzywa.
Jeszcze teraz można w wielu miejscach spotkać "młodą" pokrzywę, taką, która wyrosła po wcześniejszym skoszeniu. Warto zrywać i póki jest możliwość korzystać z dzikiego jedzenia, które daje nam Natura. Tak samo dzieje się z ostrożniem warzywnym, widziałam, że u wielu roślin wyrastają ładne, jasnozielone liście. Poza tym można zbierać nasiona niecierpka albo jego kwiaty.
U mnie w połączeniu z ostatnimi cukiniami, marchewką, kaszą, selerem i przyprawami.
Zazwyczaj jest kasza z dużymi kawałkami warzyw, ale, że kilka dni temu byłam u dentysty jem takie paćki. Kwiaty nagietka również jadalne.
Cieszę się również ostatnimi ciepłymi wieczorami, cykaniem świerszczy i lotami nietoperzy.
Jest pięknie.
Pozdrawiam.
Ola.
niedziela, 15 września 2019
poniedziałek, 2 września 2019
Koniec sierpnia.
Najbardziej docenia się kiedy czegoś braknie...i zabrakło. Brakło swojskiego jedzenia :). W takim momentach uświadamiam sobie, że już naprawdę chcę, że wiem to na pewno, że nie ma innej drogi, że swoje warzywa i owoce trzeba mieć i trzeba zbierać nasiona.
Z drugiej strony przeogromnie cieszę się z tego co wyrosło. Jestem wdzięczna za każdego małego pomidorka i każde ziarenko kukurydzy. Dziękuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







