Rok temu zbudowaliśmy sobie piec chlebowy, dokładnie taki:
...teraz nasz piec ma już dodatkowe warstwy, które chronią go przed opadami. Nie chcieliśmy budować specjalnie jakiegoś dachu z desek czy niewiadomo czego więc Seweryn nałożył na niego warstwy z piasku, gliny i na koniec grube darnie. Ostatecznie piec wygląda teraz tak:
...tak, że praktycznie go nie widać :-)
Piec musi być dobrze nagrzany inaczej wypieki nie wyjdą. Ile i co upieczemy zależy od wielkości i stopnia nagrzania pieca. Ja zdecydowałam się na chleb pszenno-żytni, bułki wrocławskie i małe pizze. Chlebów pszenno-żytnich było dokładnie dwa. Jeden robił się w keksówce, tak jak w przepisie, a z drugiego próbowałam uformować coś na wzór okrągłego bochenka. Z powodu niedogadania się z rozpalaczonagrzewaczem piecowym, bułki wrocławskie za długo wyrastały dlatego po przełożeniu do pieca opadły i zamiast pulchnych bułeczek wyszły zbite buły, ale bez zakalca i bardzo smaczne.
Przepis na chleb pszenno-żytni i na bułki wrocławskie znajduje się tutaj:
A oto nasze mega wypieki
![]() |
| w środku pieca |
![]() |
| chleb pszenno-żytni |
...brak zdjęć bułek wrocławskich i drugiego chleba pszenno-żytniego :-)
Więcej wpisów na temat naszego pieca tutaj:
http://ola1985.blogspot.com/2012/08/wypiekow-z-pieca-chlebowego-ciag-dalszy.html
http://sztudynt.blogspot.com/2011/08/piec-chlebowy-bread-oven.html
http://sztudynt.blogspot.com/2012/08/piec-chlebowy-w-ziemi.html


















