piątek, 9 sierpnia 2013
Dobre bo swojskie...
W takie upały nie chce mi się kompletnie nic, nawet pisać. To i tak dobrze, że udało nam się poznosić siano z łąki i nazbierać chrustu w lesie do kolejnego pieczenia, co prawda zlani potem, w chmurze komarów i końskich much, ale udało się :-).
Czekam z utęsknieniem na deszcz.
Tymczasem parę zdjęć.
A tu moje religijne wypociny :-) daaaaaleko odbiegające od oryginału, ale co tam :-);
olej na płótnie, 30x40 cm:
Pozdrawiam :-)
środa, 24 lipca 2013
Co zrobić z niedojrzałych jabłek, cz. 2, ;-)
Rok temu pisałam tutaj, że z pozrywanych przez wiatr jabłek robiliśmy soki i konfitury. W tym roku problem znów się pojawił. Niewielka jabłoń zrzuca małe, kwaśne, poobijane wcześniej przez grad, jabłka. Z każdym dniem są coraz bardziej zjadalne, ale przeważająca większość leżąca na ziemi musi zostać natychmiast przetworzona, żeby nic się nie zmarnowało :-).
A więc, żeby się nie powtarzać aż tak, z jabłek w tym roku zrobiłam:
wtorek, 23 lipca 2013
Tanie danie niesłychanie czyli wegański agrestowiec
Właściwie wszystkie moje przepisy są tanie bo ktoś kto nie ma pieniędzy musi kombinować jak zrobić coś z niczego :-).
Ciasto jest hmmm słodko kwaśne. Podejrzewam, że bardziej dojrzały agrest by to zmienił. Poza tym bardzo proste i szybkie w przygotowaniu no i bardzo tanie oczywiście. Nie ma w nim ani jajek, mleka i masła.
Może nie jest to mega efektowy wypiek, ale na poczęstunek idealny :-).
Napiszę dokładnie krok po kroku jak je zrobiłam z tym, że wyszło mi o pół litra "sosu" agrestowego za dużo, z tego był później dodatkowy smaczny budyń. Kto ma mniej agrestu musi kombinować, żeby masy wyszło mu w sam raz.
Strasznie wciągające są takie tanie ciasta, w następnym poście będzie przepis na jeszcze tańsze,jeszcze prostsze i jeszcze smaczniejsze ;-).
Budyń:
- 900 g agrestu
- 600 ml wody
- 1/3 szklanki cukru
- 1 opakowanie budyniu śmietankowego/ waniliowego bez cukru.
Wszystko,poza budyniem, rozdrabiam blenderem, mikserem czy tam innym urządzeniem.
Z tego odlewam 1 litr. To co mi zostało dodaję do ciasta właściwego.
Robię budyń: z 0,5 litra zmiksowanego wcześniej sosu ( zostało mi 0,5 l więc zrobiłam później z niego budyń) odlewam niepełną szklankę, wsypuję do niej zawartość torebki, dodaję 2,5 łyżki cukru, mieszam. Resztę sosu zagotowuję wlewam to co w szklance i mieszam jeszcze chwilę aż do uzyskania odpowiedniej budyniowej masy (wszystko robi się tak jak zwyczajny budyń).
Samo ciasto wychodzi mokre i niskie (nie zakalec) mimo, że dodałam tam aż dwie łyżeczki proszku do pieczenia. Składniki:
-3,5 szklanki płatków owsianych górskich
- to co zostało po odlaniu sosu agrestowego
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- cynamon
- 1/3 szklanki cukru
- 3 łyżki oleju
Płatki wcześniej rozdrabniam blenderem na mąkę.Wszystkie składniki dokładnie mieszam. Wlewam do tortownicy (21 cm) i piekę 25 min w piecu rakietowym, w normalnym piekarniku też myślę coś koło tego. Ciasto nie musi się długo piec, nie ma w nim nic co wymagałaby długiej obróbki termicznej.
Po wyjęciu czekam aż ostygnie, kroję na dwie części, przekładam ciepłym budyniem powoli bo masa stopniowo zastyga (wystudzony pewnie też może być). Komu zależy może sobie dowolnie wierzch ozdobić. Ciasto najlepiej włożyć na jakiś czas do lodówki. I tyle, może wydaje się skomplikowane, ale jest naprawdę banalny.
Smacznego!
piątek, 19 lipca 2013
środa, 17 lipca 2013
Tanie danie niesłychanie na kolację bądź śniadanie: brązowy ryż z sosem agrestowo-bananowo-miodowym
To co dzieje się z cenami na niektóre produkty zaczyna mnie przerażać. Jakiś tydzień temu za kilogram bananów trzeba było zapłacić jedynie o złotówkę więcej niż za nasze krajowe jabłka. Jabłko jest owocem naszej strefy a musimy za nie płacić jak za owoc tropikalny. Ktoś poza mną chyba też to zauważył i dziś banany podrożały, były już po przeszło 6 zł za 1 kg. Jabłka dalej utrzymują się na 5 zł za 1 kg. Czekam aż nasze w końcu dojrzeją bo nie lubię przepłacać.
Jest to tanie danie bo: za ryż brązowy, z którego wykorzystałam 2,5 torebki zapłaciłam 2,89 zł, dwa banany 2,58 zł, miód dostałam :-), agresty wisiały na krzaku.
Przygotowanie jest banalnie proste. Składniki podaję dla dwóch osób.
Trzeba najpierw ugotować ryż. Sos robi się miksując dwa duże banany + 0,5 litrowa miska agrestu + dwie dość duże łyżki miodu + trochę wody.
Ryż wymieszałam z sosem, każdy później dodał sobie cynamonu i kakao wedle uznania.
Smacznego :-)
wtorek, 25 czerwca 2013
Zdrowe śniadanko
Śniadanko :-)
Sałatki wiele nie wyszło bo tylko dwie małe miseczki, ale ilość witamin i ważnych dla organizmu składników zawartych w niej rekompensuje to, poza tym kanapki do tego i było w sam raz.
Nazbierałam:
-jeden solidny, ogromy pęk rzeżuchy
- pęczek liści białej rzepy
- garść liści melisy
- garść liści oregano
- kilka liści sałaty
- trochę szczypiorku
Wszystko to dość drobno pokroiłam, skropiłam solidnie octem jabłkowym i olejem, dodałam soli morskiej.
Idealnie pasowałby jeszcze zielony groszek i prażony słonecznik. Groszek jednak zostawiam na suche ziarno (a aż korci, żeby go zerwać i schrupać). Słonecznika akurat nie miałam :-). Sałatka wyszła pyszna i orzeźwiająca a to dzięki octowi jabłkowemu.
Pasta na chleb:
- jakieś 200 g grochu całego łuskanego (namoczyć na noc)
- dwie większe marchewki
- pół cebuli
- curry
- kminek
- olej
Groch gotuję razem z marchewką pokrojoną w plastry, dodaję trochę kminku. Następnie odlewam wodę, czekam aż wystygnie, dorzucam cebulę,curry, olej i rozrabiam blenderem.
I gotowe :-)
niedziela, 23 czerwca 2013
Różnica między rumiankiem a maruną
Udało się, w końcu znalazłam! Szukałam, długo szukałam aż dopiero dziś i to jeszcze przy drodze głównej niedaleko nas zobaczyłam kępkę rumianku pospolitego. Może gdzieś jest pospolity, u nas na pewno nie, wszędzie gdzie nie spojrzeć tylko maruna bezwonna.
Po czym go poznałam?
Subskrybuj:
Posty (Atom)












