poniedziałek, 6 kwietnia 2015
poniedziałek, 19 stycznia 2015
A jak przestanę jeść mięso to schudnę??? Moja odpowiedź i kilka wskazówek ;-)
Uwaga, to będzie dłuuuugiiii post ;-P - tylko dla wytrwałych, zmotywowanych prawdziwych twardzieli ;-).
Mięsa nie jem od końca 2009 roku, mamy już początek 2015 i tak sobie myślę, że 5 lat to naprawdę sporo. Moje menu jest teraz praktycznie całkowicie surowe, nie wliczając picia kawy i kilku grzeszków typu: czarna czekolada czy sporadycznie trochę chipsów. Cała moja dietetyczna przygoda zaczynała się oczywiście od wegetarianizmu.
Mogę śmiało powiedzieć, będąc już tak daleko, że wegetarianizm i weganizm to naprawdę bułka z masłem. Jeśli mówię komuś, że nie jem mięsa a jedynie surowe warzywa i owoce to mam wrażenie, że większość po prostu nie dowierza. Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie jem chleba, bułek i żadnego innego pieczywa, jogurtów, serków, gotowanych zup, ziemniaków, fasoli, grochu, itd. Jedynie zdanie, które większość jest w stanie zapamiętać i sobie uświadomić brzmi: nie je mięsa. Okazuje się, że można, więc tym bardziej możliwe jest życie bez produktów pochodzenia zwierzęcego (weganizm).
Krowy, byki, konie, barany, słonie, żyrafy też nie jedzą mięsa i jakoś mają się dobrze...no, gdyby nie ludzie.
wtorek, 13 stycznia 2015
Utrecht...już wspomnienie.
Po przeszło 10 miesiącach mogę przyznać, że poniekąd przyzwyczaiłam się do tego miasta, a proces ten trwał naprawdę długo, w zasadzie zakończył się kiedy uświadomiłam sobie, że niebawem wyjeżdżamy. Cała Holandia wydaje mi się już mniej bajkowa niż na początku. Tak, to piękny, malowniczy kraj, ale...nudny :-/. Kraina to raczej dla lubiących życie w dostatku, nie związanych z naturą. Nie ma tu biedaków. Dla bezdomnych są noclegownie a także serwowane są obiady z prowiantem "na drogę". Państwo holenderskie naprawdę dobrze opiekuje się swoimi obywatelami.
czwartek, 25 grudnia 2014
Święta 2014 - przesilenie zimowe.
W tym roku skromnie ilościowo, bogato jakościowo i przede wszystkim na surowo :-).
To takie święta bez użycia blendera bo się zepsuł, ale jak widać tak też się da.
Na stole dwa rodzaje surówek.
W jednej tarte warzywa ( seler, marchewka, czosnek i jabłko), trochę pora, suszone namoczone grzyby, kilka pieczarek, natka pietruszki, odrobina wody i oliwy, soli i pieprzu. Wszystko to zalane sokiem po kiszonych buraczkach i odstawione do przegryzienia.
Druga też na kiszono.
Drobno pokrojona cebula, drobno pokrojony ogórek kiszony, tarte dwie marchewki i dwa awokado, woda po kiszonych ogórkach i trochę zwykłej, odrobina soli, suszona sproszkowana pokrzywa, pęczek świeżego koperku. Do tego kawałki pieczarek. Pozostawione do przegryzienia na parę godzin.
No i oczywiście makówka, której nie mogło zabraknąć. A raczej figo-migdało-rodzynko-orzecho-makówka :-).
Wiem, że stoły innych pękają w szwach, ale my jesteśmy dosłownie objedzeni.
Wesołych i spokojnych Świąt wszystkim ;-)
...
I jeszcze mały dodatek. Na pierwszy i drugi dzień Świąt kuleczki sezamowo-daktylowo-orzechowo-rodzynkowe. Do tego "chałwa" o tym samym składzie tylko, że z dość solidnym dodatkiem mielonych wiórków kokosowych. Bazą jest białe tahini. Niby surowe, ale jakoś ciężko skontaktować się z tą firmą, żeby dowiedzieć się jak jest naprawdę.
I jeszcze mały dodatek. Na pierwszy i drugi dzień Świąt kuleczki sezamowo-daktylowo-orzechowo-rodzynkowe. Do tego "chałwa" o tym samym składzie tylko, że z dość solidnym dodatkiem mielonych wiórków kokosowych. Bazą jest białe tahini. Niby surowe, ale jakoś ciężko skontaktować się z tą firmą, żeby dowiedzieć się jak jest naprawdę.
Pozdrawiam :-)
środa, 10 grudnia 2014
Surówka z selera, pora, ananasa i innych składników ;-)
Kiedyś strasznie smakowała mi sałatka, w której skład wchodziły: jajka, ananas, kukurydza, szynka, ser żółty, por, majonez. To było kiedyś. Ostatnio zatęskniłam za połączeniem pora i ananasa to tego stopnia, że pokusiłam się o eksperyment. Efekt? Mój ostatni hit obiadowy! Surówka naprawdę warta polecenia. Smak oczywiście jest jedynie zbliżony do sałatki, o której wspomniałam, ale to raczej dla nas żaden problem :-).
Składniki:
seler tyle co na zdjęciu (połowa większego)
jabłko tyle co na zdjęciu :-) (1,5)
por (niecały średni)
świeży ananas 250 g
2 ząbki czosnku
sól morska
pieprz
białe tahini 1 łyżka
woda
Jabłko zetrzeć na tarce o dużych oczkach, seler i czosnek na małych. Dodać drobno pokrojony ananas, por, sól, pieprz, tahini i wodę. Wody wlać według uznania, ja wolę surówki bardziej mokre. Wszystko wymieszać i zostawić na co najmniej godzinę do przegryzienia.
Zamiast tahini sprawdzi się pewnie inny tłuszcz np. słonecznik czy siemię lniane.
Pozdrawiam ;-)
PS. 13.12.14 Dziś dosypaliśmy do surówki wielkie czarne rodzynki - wypas :-).
niedziela, 30 listopada 2014
Obiad na słodko - i na surowo rzecz jasna ;-)
Zaszalałam i nawrzucałam do miski wszystko na co miałam akurat ochotę :-). Wyszło coś na słodko w połączeniu z zieleniną. Pyszne i można się najeść do syta.
- Duża słodka gruszka +
- rodzynki namoczone na noc (ok. 200 g); ja miałam duże, czarne, tureckie rodzynki +
- dwie słodkie pomarańcze (mocno pomarańczowy kolor i cienka skórka powinny świadczyć o dojrzałości) +
- jarmuż duża garść (kupuję gotowy poszatkowany) +
- 1/2 pół kwaśnego startego jabłka (tarka o dużych oczkach);
Gruszkę i pomarańczę pokroić w kostkę. Dosypać rodzynki, jarmuż, starte jabłko.
Dodać sos:
sos: połowa z namoczonych rodzynek + woda po nich + białe tahini - solidna łyżeczka + jarmuż dwie spore garści. Zblendować.
Można wykorzystać oczywiście inne owoce czy dodatki: cynamon, orzechy, suszona morwa itd.itp. Każdy ma inne wyczucie smaku.
Pozdrawiam ;-)
poniedziałek, 17 listopada 2014
Kartki świąteczne.
W Holandii świąteczny marketing ruszył pełną parą na początku listopada, zresztą już w październiku wystawiano w marketach mikołaje i stroiki, ale teraz wystrojone jest całe miasto tak jakby na siłę chcieli przyspieszyć czas oczekiwania na te dwa dni w roku opływające przepychem, mlekiem, tłuszczem, białą mąką i cukrem ;-).
Ja, podczas dni na tzw. "standby", czyli praktycznie dni wolnych, zrobiłam kartki świąteczne.
I to tyle :-)
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















