Lato było zdecydowanie za krótkie, jeszcze chłonęłabym promienie słońca i cieszyła się tą lekkością, którą daje właśnie letnia pora. Najcieplejsze miesiące w zasadzie przeleciały mi w pracy, mimo to starałam się bardzo, żeby choć trochę poczuć wakacje. 26 dni urlopu jak dla mnie to zdecydowanie za krótko tym bardziej, że nie wybiera się tego w jednym kawałku. Oczywiście jestem świadoma, że lepiej coś zmienić niż narzekać :) W każdym razie z urlopu, który miałam na początku września skorzystałam ile mogłam, była jedna noc pod namiotem na dziko, ognisko nad wodą, 3 wyprawy w góry.
![]() |
Klimczok |