środa, 6 grudnia 2017

Seler.

Muszę wstawić tutaj na pamiątkę zdjęcie choć dwóch selerów, które mi w tym roku wyrosły. Miałam ich więcej wysadzonych w jednym rzędzie, wszystkie z własnej rozsady i z własnych nasionek - kosmos! Seler nigdy mi nie wychodził, ale widzę, że jeśli rozsada jest silna i bujna, jeśli ziemia jest bogata i jeśli odgarnia się ziemię z wierzchu korzenia to wyrastają naprawdę fajne kulki :). Wiadomo, że nie będą one tak gigantyczne jak te prochowane ze sklepu, ale w smaku bez porównania, przynajmniej dla mnie. Nać też oczywiście można wykorzystać, na bieżąco albo zasuszyć.



Poza tym nie upamiętniłam wspaniałych dyni :/, jakoś tak wyszło. A szkoda bo było ich dość sporo a największa ważyła aż 30 kg i to bez żadnego nawożenia. 

Kilka dyni można zobaczyć na tym filmiku. Rozkrojona jest akurat ta największa. Seweryn pokazuje jak Cezarowi dynia smakuje. 





Nie ma mnie teraz w Polsce. Na razie jestem 1,5 tygodnia w Holandii, mam zamiar zostać do końca lutego, ale zobaczymy jak będzie. Z pracą na razie jest marnie, zbieram pomidory, ale daleko im do moich pachnących, niedoskonałych i pochorowanych kochanych pomidorków ;-). 

Pozdrawiam z płaskiej jak patelnia Holandii gdzie wszystko jest takie same albo przynajmniej podobne. 

Ola. 

sobota, 21 października 2017

Domek ogrodnika.


W ogrodzie "na łące", w miejscu gdzie rośnie mały lasek robimy, już bardzo długo, mały domeczek. Nazwaliśmy go domkiem ogrodnika. 
Na krótkim filmie poniżej można zobaczyć jak akurat robimy dach. W planach są ściany gliniano słomiane.


Pozdrawiam ;-) 





poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Okruchy lata. Plony z lipca i sierpnia 2017.


Chciałoby się chwycić to lato i nie puszczać, ono jednak sobie płynie i zmienia się z każdym dniem bo w przyrodzie nic nie jest stałe, wszystko jest w nieustannym ruchu. Cieszmy się Słońcem maksymalnie, trzeba zrobić zapasy energetyczne na zimę. Pamiętajmy, że słońce to nie tylko ciepło na ciele, jego energia zachowana jest również w warzywach i owocach a te pochodzące ze swojego ogrodu są tym bardziej cenne. 

Jesień będzie idealnym czasem na przerobienie płaskiego dywanu trawy w Twoim ogrodzie. Zrób podwyższone grządki, możesz je ładnie obić deskami, przygotuj sobie ziemię pod uprawę na wiosnę, możesz postawić małą szklarnię, zrobić łąkę kwietną cokolwiek co nie będzie płaskim boiskiem skoszonej trawy. Na pewno potrafisz, stań na swoim skoszonym skrawku trawnika i wyobraź sobie, że już przyszłej wiosny może być to miejsce pełne życia, kwiatów, Twoich warzyw i Twoich owoców. Dasz radę, jesteś stwórcą i kreatorem, baw się tym jak dziecko, niech ogród sprawia Ci radość. 


czwartek, 24 sierpnia 2017

Ogród na łące w końcu sierpnia.


Wstawiłam kolejny krótki film na youtube. Pokazuję warzywa na pryzmach w ogrodzie, który tworzymy na terenie podmokłym. Wcześniejsze filmy ( z lipca) można zobaczyć w poście niżej czyli dokładnie TUTAJ.





Pozdrawiam :-)


piątek, 7 lipca 2017

Filmy z ogrodu. Początek lipca.


Wstawiłam na youtube dwa filmiki z ogrodu na łące i z warzywniaka przy domu. 



Tutaj warzywniak przy domu:



A tu ogród na łące:



Przyjemnego oglądania :-)



Mała edycja. Wstawiam zdjęcia ogrodu przy domu zrobione wczoraj (01.08.2017). Wszystko podrosło, ogórki owocują, pomidory dojrzewają choć chyba więcej nie będzie z tej grządki bo liście zaczęły obumierać, kukurydza ma już solidne kolby.

niedziela, 18 czerwca 2017

Grządki przy domu i groch.


Może zacznę od zdjęcia grochu, który obrodził podobnie jak rok temu. Groch sadzę bardzo wczesną wiosną, ten był wysiany chyba już w drugiej połowie marca, kiedyś wysiewałam później i nigdy nie miałam takich plonów. 


Już któryś dzień cieszymy się świeżym groszkiem, który zjadamy w sałatkach na obiad. 

czwartek, 15 czerwca 2017

O ciszy - własne przemyślenia.


Kocham ciszę, od zawsze. 

Nie taką totalną, ale naturalną. Kocham śpiew ptaków, szum liści i traw na wietrze, rechot żab, pianie koguta, szmer wody. Według mnie jedynie wtedy można się wyciszyć, usłyszeć swoje myśli, przemyśleć i rozwiązać wiele spraw, które nas nurtują. Ale nie trzeba myśleć o problemach lepiej cieszyć się z "tu i teraz", skupić się na tych dźwiękach przyrody i odlecieć w świat wyobraźni, marzeń i zwyczajnie odpoczywać.

niedziela, 30 kwietnia 2017

DZIKIE SAŁATKI czyli dzikie rośliny jadalne na surowo.




Jeśli nie wzeszły Ci nowalijki albo zeżarły je ślimaki nie ma się czym przejmować. Na nieużytkach, w ogrodach czy lasach rośnie tyle jedzenia, że zrekompensuje ono brak sałaty czy młodej kapusty. Jeśli nie kosisz ogrodu możesz cieszyć się kwiatami i liśćmi mniszka lekarskiego, krwawnikiem, podagrycznikiem, kurdybankiem, stokrotkami, kwiatami jasnoty i fiołków, pokrzywami i wielu innymi roślinami. Oczywiście jest to opcja dla tych, którzy szanują i doceniają naturę, czyli czekają aż kwiaty przekwitną i się rozsieją a pszczoły pozbierają pyłek i dopiero wtedy koszą i to najlepiej kosą ręczną.

U nas, jak co wiosny, zaczął się sezon na takie właśnie dzikie sałatki. Wystarczy dodać do "chwastów" trochę pomidora, ogórka czy tam innych warzyw i sałatka gotowa.

Wpis będę co jakiś czas uzupełniała dodając zdjęcia nowych roślin dziko rosnących, które bez obaw można jeść na surowo.

Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale podstawy mam opanowane ;-)

piątek, 28 kwietnia 2017

Wiosna



Pada deszcz.

Póki co nie nacieszyliśmy się jeszcze tą wiosną, owszem, bywały dni kiedy świeciło słońce, ale przez ostatnie dwa tygodnie chyba jest obrażone ,zresztą podobno w całej Polsce.

A co już kwitło? Piękne pierwiosnki :-)