wtorek, 26 czerwca 2018

Dlaczego ogród naturalny?


Zdecydowałam się nagrać kolejny film gdzie staram się odpowiedzieć na pytanie dlaczego ogród naturalny jest tak istotny? Oczywiście mówić można o tym dobrych kilka godzin, u mnie bardzo w skrócie :-)





Pozdrawiam. 
Ola. 



czwartek, 31 maja 2018

Od serca.






Czesław Miłosz, Łąka


Była to łąka nadrzeczna, bujna, sprzed sianokosów, 
W nieskazitelnym dniu czerwcowego słońca. 
Całe życie szukałem jej, znalazłem i rozpoznałem: 
Rosły tu trawy i kwiaty kiedyś znajome dziecku. 
Przez na wpół przymknięte powieki wchłaniałem świetlistość.
I zapach mnie ogarnął, ustało wszelkie wiedzenie.
Nagle poczułem, że znikam i płaczę ze szczęścia.

sobota, 14 kwietnia 2018

A w kwietniu...


Trudno ubrać w słowa co się czuje kiedy w końcu przychodzi wiosna ... :-)







A oto kulki niemocy ;-) zrobione z maku więc raczej energii ujmują. W sumie są tylko trzy składniki: mak, kokos i daktyle, do tego kakao do obtoczenia, banalne w wykonaniu.



Poezja ;-)







poniedziałek, 8 stycznia 2018

Początek Nowego Roku.


W 2018 roku chcę przeżywać tylko pozytywne niespodzianki i radosne zaskoczenia. Życzę sobie pięknych, pozytywnych i budujących myśli, dużo przyrody, dużo cudownych ludzi, dużo uśmiechu a płaczu tylko ze szczęścia, zdrowych zębów, niezniszczalnego ciała, młodego wyglądu, chęci działania, pięknych wycieczek, długich sukien, zdrowych włosów, kota i psa przy boku, stabilności emocjonalnej, bujnej wyobraźni i mądrości.

W tym roku będę kończyła 33 lata, jest to dla mnie liczba symboliczna, często przewijająca się w moim życiu, wiem, że przyniesie zmiany.

Spędziłam pięknego Sylwestra w Kolonii, za co jestem ogromnie wdzięczna mojej kuzynce, bo to ona mnie do siebie zaprosiła. Tylko dzięki niej mogłam poruszać się za darmo pociągami i metrem po Kolonii, tylko dzięki niej mogłam witać Nowy Rok z balkonu 16-ego piętra biurowca (gdzie pracuje) z widokiem bezpośrednio na katedrę. Nie jestem za stosowaniem sztucznych ogni, ale muszę przyznać, że widok był przedni.

Zdjęcie nie jest mojego autorstwa. Wykonał Tobi?




No i wymarzona katedra, w końcu mogłam zobaczyć na żywo, w środku oczywiście też. 



Życzę aby każdemu spełniły się jego marzenia. 



"Każdy z nas jest w stu procentach odpowiedzialny za wszystko, co go w życiu spotyka. Każda powstała w nas myśl tworzy naszą przyszłość."



środa, 6 grudnia 2017

Seler.

Muszę wstawić tutaj na pamiątkę zdjęcie choć dwóch selerów, które mi w tym roku wyrosły. Miałam ich więcej wysadzonych w jednym rzędzie, wszystkie z własnej rozsady i z własnych nasionek - kosmos! Seler nigdy mi nie wychodził, ale widzę, że jeśli rozsada jest silna i bujna, jeśli ziemia jest bogata i jeśli odgarnia się ziemię z wierzchu korzenia to wyrastają naprawdę fajne kulki :). Wiadomo, że nie będą one tak gigantyczne jak te prochowane ze sklepu, ale w smaku bez porównania, przynajmniej dla mnie. Nać też oczywiście można wykorzystać, na bieżąco albo zasuszyć.



Poza tym nie upamiętniłam wspaniałych dyni :/, jakoś tak wyszło. A szkoda bo było ich dość sporo a największa ważyła aż 30 kg i to bez żadnego nawożenia. 

Kilka dyni można zobaczyć na tym filmiku. Rozkrojona jest akurat ta największa. Seweryn pokazuje jak Cezarowi dynia smakuje. 





Nie ma mnie teraz w Polsce. Na razie jestem 1,5 tygodnia w Holandii, mam zamiar zostać do końca lutego, ale zobaczymy jak będzie. Z pracą na razie jest marnie, zbieram pomidory, ale daleko im do moich pachnących, niedoskonałych i pochorowanych kochanych pomidorków ;-). 

Pozdrawiam z płaskiej jak patelnia Holandii gdzie wszystko jest takie same albo przynajmniej podobne. 

Ola.