wtorek, 20 września 2016

Radość ze zbiorów.


Nie wiem ilu ludzi cieszy się smakiem swoich warzyw tak jak ja, mniemam, że sporo i że ktoś jednak podziela moją nieskończoną  wręcz dziecięcą ekscytację własnym jedzeniem. Zanim zaczynam jeść wymieniam sobie w głowie co w misce jest z naszej grządki i codziennie wychodzi na to, że 90 % tej miski jest nasze swojskie. To coś pięknego :-). Chciałabym, żeby coraz więcej ludzi znało to uczucie.





Tegoroczna marchewka wynagrodziła mi wszystkie poprzednie lata niepowodzeń jej uprawy. Zawsze albo nie wyrastała, albo była mała, robaczywa itd. itp. Ale w tym roku nieeee. W ty roku jest cudowna!!! :-) Na to wygląda, że spodobało jej się towarzystwo smrodziuchów, cebuli i dość wczesna przerywka. A! No i jeszcze inne myślenie ;-) 


Sezon był również dostatni pod względem ilości cukinii. Rozdawałam je. Dwie zostawiłam, żeby przerosły dość solidnie, dzięki temu mamy nasiona na przyszły rok.


Jest i pietruszka, oczywiście nie tak ogromna jak ta sklepowa, ale za to smaczniejsza. Było dużo zielonej naci, zresztą już trzeci miesiąc cieszymy się codziennie jej smakiem.


Banioczki :-)



Wielkim plusem, o którym warto wspomnieć jest możliwość pozyskiwania swoich nasion. To bardzo ważne przedsięwzięcie :-). Jest proste więc każdy może bez problemu zebrać swoje nasionka.

Posiadając swoje nasiona mamy pewność, że nie pochodzą z roślin uprawianych przemysłowo, że nie pochodzą z roślin pryskanych no i nie trzeba za nie płacić.

Pokazuję tylko niektóre tegoroczne nasiona. Poza tym będę zbierała jeszcze słonecznik, kosmos, nagietki, nasturcje, wilec, dynie, aksamitki, może ogórecznik.


Nasiona jarmużu

Nasiona marchewki

 Nasiona papryki

Nasiona pietruszki

Jedne z nasion pomidorów

Nasiona selera korzeniowego


Pozdrawiam i zachęcam do uprawy swoich warzyw i owoców. Spróbuj! Prawie nic Cię to nie kosztuje :-)


2 komentarze:

  1. Pietruchą się nie przejmuj. Duża jest :-) Ta ze sklepu natomiast, to często pasternak, który wygląda jak dorodna pietrucha, lecz nią nie jest.
    Piękne te Twoje zbiory. U mnie dynie i cukinie też dopisały, a pogoda we wrześniu sprawia, że rosną nadal jak na drożdżach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-). Cukinie i dynie też u nas dalej idą choć ostatnie noce (5 stopni w plusie) trochę ten wzrost zahamowały. Z pietruszki bardzo, bardzo się cieszę :-), jakby tak spojrzeć z perspektywy mrówki to nie jest nawet duża a olbrzymia ;-).

      Usuń